W dawnych czasach ludzie pragnęli pracy. Wiele osób oddałoby naprawdę wiele żeby tylko móc pracować w fabryce czy gdziekolwiek indziej - praca była powodem do dumy. Tak było w dawnych czasach, w wieku XIX i na początku XX. Później głównie, czy przede wszystkim, w państwach bloku wschodniego, praca straciła swoją wartość. Każdy mógł ją mieć, a poza tym nie musiał pracować, ponieważ szefowi fabryki było ciężko takiego pracownika zwolnić. Później już w niepodległej Polsce dużą wagę przywiązywano do zasiłków dla bezrobotnych, przez co wiele osób straciło zapał do pracy. No, jeżeli państwo im płaci, to po co mają się męczyć? PRL nauczył nas lenistwa i kombinatorstwa, zwłaszcza jeżeli chodzi o pracę.
Psychologia wyróżnia trzy różne podejścia do pracy. Pierwszy rodzaj nastawienia nazywa się punitywnym. Charakteryzuje ono ludzi, którzy pracę uważają za zło narzucone im przez rząd i niesprawiedliwy system. Oferty pracy przerażają ich na samą tylko myśl o nich.
Drugi rodzaj nastawienia nazwany został nastawieniem instrumentalnym i do tego rodzaju należą osoby, dla których praca jest tylko środkiem do spełniania swoich poprzez (poprzez zarobek jaki dostają dzięki pracy). Praca nie jest ani niewyobrażalną męką, ale nie stanowi również spełnienia.
Spełnienie poprzez pracę cechuje trzeci rodzaj nastawienia - autoteliczne. Osoby, które przynależą do tego typu osób, cechuje wielkie oddanie się pracy, która stanowi dla nich nie tylko źródło utrzymania, ale także cel i sens życia. Osoby takie czerpią z pracy wielką przyjemność i poczucie spełnienia.
Dzisiaj z pewnością najczęściej spotykany jest drugi rodzaj nastawienia - instrumentalny. Praca jest dla ludzi tylko sposobem na spełnienie podstawowych potrzeb życiowych. Coraz mniej ludzi potrafi czerpać z pracy prawdziwą radość i satysfakcję.
4/2008 10