5/2008 04

Jeśli masz przed sobą egzamin na prawo jazdy i nie jesteś pewny swoich umiejętności i posiadanej wiedzy teoretycznej z zakresu ruchu drogowego, a chciałbyś za pierwszym podejściem zdać państwowy egzamin na prawo jazdy to zachęcam Cię do zapoznania się z treścią tego tekstu.

Doskonale wiesz, że obecnie egzamin na prawo jazdy to nie jest łatwa sprawa. Słyszałeś zapewne, że Twoi koledzy podchodzili kilka razy do egzaminu, mimo iż byli pewni swoich umiejętności. Tłumaczenie zwykle jest jedno: egzaminator się uwziął i oblał za byle co. Często jest to prawdą, ale zdarza się również, że wiedza kursanta z zakresu motoryzacji i ruchu drogowego woła o pomstę do nieba. Czytaj dalej »

0 głosuj
3/2008 21

Już podczas pierwszego kontaktu z autem, można wyklarować sobie na jego temat wstępną opinię. Nawoskowany lakier, błyszczące alufelgi, czyściutkie wnętrze - takie rzeczy od razu do nas przemawiają i wydaje się, że dane auto „jest zadbane” i godne poświęcenia mu większej uwagi. I tu właśnie pojawia się pierwszy zgrzyt. Często zdarza się, że jeśli auto ma pięknie wypucowaną karoserię i błyszczący lakier to było lakierowane poza fabryką (czyli miało stłuczkę lub wypadek).

W ocenie stanu nadwozia bardzo pomocna jest kontrola grubości powłoki lakierniczej. Standardowa grubość tej powłoki zawiera się w granicach 80 – 160 mikrometrów. Niestety, aby to sprawdzić, potrzebny jest specjalny miernik (który sporo kosztuje). Ale jest inny, o wiele prostszy i tańszy sposób. Zdaje sobie sprawę, że mało osób o nim wie, a jest on naprawdę skuteczny. Myślę, że każdy z was ma w domu mały magnesik, taki który można „przykleić” na lodówkę. A o co z nim chodzi? Przeciwne bieguny się przyciągają i dlatego (w dużym uproszczeniu) magnes przyciąga blachę i nie spada z lodówki. W związku z tym będzie się także trzymał blachy oglądanego auta. Właśnie – blachy a nie szpachli, która nakładana jest na uszkodzoną w stłuczce/wypadku blachę i następnie lakierowana. Oglądając auto po prostu przykładajmy nasz magnesik do karoserii w różnych miejscach i zobaczmy czy się trzyma czy nie. Jeśli nie – pod lakierem jest warstwa szpachi! (czyli auto było naprawiane po jakiejś stłuczce wypadku). Sprawdzamy błotniki, maskę, drzwi itp. Ale należy pamiętać, że ważniejsza jest grubość powłoki lakierniczej na takich elementach, jak dach, słupki, progi czy podłoga bagażnika. Dlaczego? Maska czy błotnik mógł być naprawiany po małej obcierce, która nie dyskwalifikuje auta. A warstwa szpachli na dachu czy podłodze bagażnika na 99% świadczy o zaliczeniu przez auto poważnej kolizji. Mogą istnieć jakieś pojedyncze przypadki, że np. wandale porysowali dach i potrzebna była naprawa z użyciem szpachli – ale powiedzmy sobie szczerze – ile jest takich przypadków? Poza tym, gdyby to faktycznie był ten typ naprawy, to sprzedający nie powinien tego ukrywać, bo wtedy to nie skreśla auta – o ile oczywiście była to fachowa naprawa. A jeśli naprawa nie była fachowa, to za jakiś czas warstwa szpachli zacznie nam pękać i będą z dachem problemy, zacznie nam wchodzić rdza. I moim zdaniem lepiej od razu zrezygnować z zakupu takiego auta, szkoda czasu na oglądanie takiego egzemplarza, chyba, że… chcemy zbadać uczciwość sprzedającego i zaczniemy wypytywać go co się stało, że auto miało naprawiany dach. Moim zdaniem w takim aucie znajdziemy masę innych rzeczy świadczących o raczej mało fachowej naprawie i możemy ich poszukać tylko po to, żeby nabrać doświadczenia i mieć łatwiej podczas oględzin kolejnego auta.

Po sprawdzeniu blach auta musimy sprawdzić szczeliny między poszczególnymi elementami nadwozia. Jeśli zauważymy, że szczelina np. między prawą stroną maski a prawym błotnikiem jest większa/mniejsza od szczeliny między lewą stroną maski a lewym nadkolem, to mamy prawie 100% pewności, że stoimy przed autem z bujną przeszłością. Najłatwiej to sprawdzić „jadąc” jednocześnie palcami po prawej i lewej szczelinie, ale przy dużej nierówności, będzie ją widać gołym okiem. Tak samo sprawdzamy szczeliny przy klapie bagażnika czy w miejscu gdzie spotyka się np. prawy błotnik z prawym górnym rogiem maski i słupkiem A (tym prze przedniej szybie). Patrzymy także na osadzenie przednich reflektorów i kierunkowskazów, zarówno z bliska jak i z odległości 2-3 metrów. Z większej odległości lepiej widać, czy auto „trzyma wymiary” Powód tego jest taki, jak napisałem na wstępie. Chcąc zaoszczędzić, naprawa była przeprowadzona byle jak. Jeśli stwierdzimy jakieś rażące różnice w szczelinach, to tak jak w przypadku auta z warstwą szpachli na dachu, lepiej zrezygnować z zakupu.

Jeszcze kilka słów o lakierze - Auto najlepiej jest oglądać w ciągu dnia (nigdy po zmroku), bo wtedy można najlepiej się przyjrzeć lakierowi. Jego kolor i odcień powinien być taki sam na całym aucie. Często malowane po na naprawie elementy mają minimalnie inny odcień od reszty samochodu. Nie dlatego, że blacharz dobrał zły kolor. Nawet jeśli oznaczenie zastosowanego koloru jest identyczne, to świeżo malowany element będzie błyszczący, a lakier na reszcie samochodu powinien w ciągu kilku lat trochę zmatowieć i zblednąć. Dlatego idealnie umyte i nawoskowane nadwozie powinno wzbudzać podejrzliwość (chęć ukrycia innych odcieni) Szukać należy także śladów odcięcia, czyli miejsc, w których lakiernik skończył nakładać nową warstwę i widać, że nowy lakier nachodzi na starą jego warstwę. Szczególnie trzeba oglądać wszystkie słupki (te trzymające dach :p)

0 głosuj
3/2008 13

Toyota Aygo

Motoryzacja Comments Off

Toyota Aygo jest najmniejszym z oferowanych samochodów osobowych japonskiej
marki na europejskim rynku. Zadebiutowal w 2005 roku jako jeden z francusko-japonskich “trojaczków”,
wspólnie z Citroenem C1 i Peugeotem 107, wytwarzanych w czeskiej fabryce
w Kolinie. Toyota Aygo wyposazona jest m.in. w produkowany w Polsce silnik oraz
skrzynie biegów. Czytaj dalej »

0 głosuj
2/2008 27

Zadaniem komisu samochodowego jest pośredniczenie w sprzedaży używanych aut. Zawsze auta są w konkurencyjnych cenach co pozwoli Ci już dziś wyjechać autem Twoich marzeń w super cenie. Zastanawiasz się co sprawia, że cena aut w komisie samochodowym jest tak niska? Jeśli auto wyjedzie z salonu, wtedy traci na wartości już kilkanaście procent !!!
Ponadto kilkuletnie samochody możesz już nabyć za mniej niż 50% ceny wyjściowej. Czytaj dalej »

0 głosuj
2/2008 19

Każdy kierowca widział na pewno samochody, których reflektory dają bardzo silne, lekko niebieskawe światło. Najczęściej spotyka się je w niemieckich autach klasy średniej i wyższej, jednak ostatnio coraz częściej można je spotkać w samochodach niższych klas. Wyjaśnię poniżej, na czym polega istota takich rozwiązań. W standardowych reflektorach mijania źródłem światła jest żarówka (czyli wynalazek sprzed ponad 100 lat). Czytaj dalej »

0 głosuj
10/2007 24

Niedługo stanę się kurierem samochodowym i tak mnie natchnęło, ponieważ znam Gdańsk na tyle, żeby nigdy nie uznać, że zabłądziłem, ale precyzyjnych adresów i nazw ulic niestety nie znam.
Więc może mogłaby mi w tym pomóc nawigacja navigon z ekranem HP. Fajne urządzonko, tak zwany GPS, który pokieruje cię za dokładnie do adresu, który mu edytujesz. Położenie pojazdu, którym jedziemy pokazuje satelita w kosmosie tak, że system zawsze wie dokładnie, gdzie jesteśmy. Czytaj dalej »

0 głosuj
9/2007 28

O czym się dużo mówi, to się staje modne. Jeśli na każdym kroku słyszymy przewijający się wciąż ten sam temat, mimowolnie zaczynamy się nim interesować. I jest to bardzo pozytywne zjawisko. Dzieje się tak również w tematach dotyczących różnych dziedzin sportu. Ostatnio na przykład coraz więcej mówi się o wyścigach samochodowych, Ferrari, BMW Sauber i wszystkim, Czytaj dalej »

0 głosuj
9/2007 20

Prawo jazdy, niepozorny dokument ze zdjęciem, daje nam o wiele większe pole manewru i możliwości niż w momencie, gdy owego dokumentu nie posiadamy.
Czy ktoś w Twojej rodzinie posiada auto? Rodzice, brat, siostra? A może Twoja druga połowa jest szczęśliwym posiadaczem/szczęśliwą posiadaczką prawka? Czytaj dalej »

0 głosuj
Kraków
Ogłoszenia@noni@Archiwum Programów Informacyjnych@praca Dębica@kredyt hipoteczny@Stylista@mieszkanie@drzewo genealogiczne rodziny
©2006-2008 XYBER